W środę całe nasze spotkanie poświęciliśmy na sprzątanie i porządkowanie modelarni. Od kilku tygodni było dużo piłowania, szlifowania i klejenia, więc bałagan narastał a pył osiadał na wszystkim. Duże prace w drewnie już się skończyły więc trzeba było wszystko doprowadzić do porządku. A przy okazji, miło będzie wrócić do czystego lokalu po wakacjach
Archiwum z Lipiec 2010
Sprzątanie
sobota, 31 Lipiec 2010Korek, poprawki i usztywnienia
sobota, 24 Lipiec 2010W środę zaczęliśmy prace od precyzyjnego wycięcia podpory której zadaniem jest poprzeczne usztywnienie podjazdu spiralnego. Podpora znajduje się tuż przy końcu podjazdu. Potem usztywniliśmy deskę nr 3 – jej odcinek znajdujący się z tyłu makiety był jeszcze zbyt elastyczny. A ponieważ pod spodem biegną tory to nie za bardzo jest jak ją podeprzeć. Zastsowaliśmy takie samo rozwiązanie jak to z przodu makiety – przykleiliśmy i przykręciliśmy cienką sklejkę na sztorc.
Później zajmowaliśmy się już właściwie tylko korkiem – przykleiliśmy go na całej długości podjazdu spiralnego oraz powycinaliśmy i poprzyklejaliśmy pod rozjazdami w miejscach gdzie go jeszcze nie było. Teraz już można kłaść wszystkie rozjazdy gdyż miejsca są wszędzie przygotowane. Zdjęliśmy również tor na końcu stromego podjazdu, tego który sprawia nam problemy z długimi wagonami. Postaramy się lepiej wyprofilować łuk. Mamy nadzieję, że trochę to pomoże i choć część długich wagonów przestanie się wykolejać. Położyliśmy też fragment toru na podjeździe nr 2 ale jeszcze nie da się przejechać po całości ponieważ trzeba podłączyć prąd do górnego odcinka torów i dopiero potem będzie można go przykleić do podłoża.
Trzeci podjazd gotowy!
wtorek, 20 Lipiec 2010W niedzielę zakończyliśmy prace nad budową trzeciego podjazdu. Zanim dokończyliśmy to co nam zostało z środy, zrobiliśmy fotki. Widać więc łączenia desek i prawie gotowy podjazd. Po zrobieniu zdjęć wszystko rozkręciliśmy i przykleiliśmy ostatnią deskę, tzn zeszlifowaną sklejkę od której zaczyna się podjazd. Później trochę jeszcze pracowaliśmy, m.in. nad precyzyjnym zaznaczaniem miejsc gdzie znajdą się rozjazdy, ale 40-sto stopniowy upał nas pokonał i poszliśmy do domu
Trzeci podjazd prawie gotowy
poniedziałek, 19 Lipiec 2010W środę praktycznie ukończyliśmy konstrukcję trzeciego, najważniejszego, podjazdu. Wszystkie podpory zostały dokładnie dopasowane i przytwierdzone, zaś całość precyzyjnie dopasowana do desek tworzących poziom 0. Byliśmy tak zapracowani, że zapomnieliśmy zrobić fotki
Później zrobiliśmy również ostatnie połączenia między deskami, tak żeby wszystkie 3 tworzyły jedną całość. Na koniec pozwoliliśmy sobie na trochę wypoczynku, jednak konstruktywnego o tyle, że sprawdzaliśmy jak zachowują się poszczególne lokomotywy, wagony i sprzęgi na najbardziej stromym z podjazdów. Cóż, wygląda na to, że jednak nie wszystko po nim przejedzie. Niestety długie wagony mają tendencję do zakleszczania się na dole i nie będą mogły tamtędy przejeżdżać. Tak jak już pisaliśmy, nie jest to bardzo duży problem, ponieważ podjazd ten nie znajduje się na trasie głównej. Niemniej jednak, trzeba będzie uważać, zanim wypuści się tam jakiś pociąg…
Wycieczka na Śląsk
niedziela, 18 Lipiec 2010We wtorek odbyliśmy grupową wycieczkę. Tak naprawdę podłączyliśmy się pod wycieczkę zorganizowaną przez Rogowiaków, czyli ekipę z Kolejki Rogowskiej. Ale skoro było miejsce i dobre chęci to czemu nie jechać. W planach było zwiedzanie zakładów Alstom – Konstal, przejażdżka tramwajem, zwiedzanie kopalni Guido i odwiedziny w Skansenie w Pyskowicach. Na zdjęciach brakuje relacji z Alstomu – miejsca ciekawego niezwykle ale gdzie niestety nie wolno jest fotografować. Jedyne co widać to splot torów przed wjazdem do zakładu i grupowa fotografia pod koniec wycieczki. Samo zwiedzanie uświadomiło nam, że w zasadzie nowe tramwaje powstają z całkiem niewielkich kawałków blachy powycinanej laserowo i pospawanej na specjalnych stanowiskach… Dosłownie widać jak z małych klocków powstają co raz większe elementy które na końcu stają się tramwajem
Po wycieczce w Alstomie pojechaliśmy na przejażdżkę tramwajem linii nr 38. Jest to najkrótsza linia tramwajowa w Polsce, a ponoć i w Europie. Ledwie kilkaset metrów długości i tylko jeden pojazd jeżdżący na linii. Maszynista obsługujący linię był przemiły, opowiedział nam kilka historii a przejażdżka w obie strony trwała około 15 minut. Koło godziny 14 zjechaliśmy szybem „kolejowym” na poziom -170 kopalni Guido. Jest to zabytkowa kopalnia która zakończyła eksploatację wiele lat temu. Później przez kilka lat była kopalnią doświadczalną a teraz jest otwarta dla zwiedzających. Zwiedziliśmy również poziom -320 zaś najbardziej interesowały nas oczywiście wszystkie sprawy związane z podziemną kolejką.
Wycieczkę zakończyliśmy w Skansenie w Pyskowicach, gdzie ze smutkiem wysłuchaliśmy jak ciężko jest ratować stare pojazdy kolejowe. Niestety pomimo najlepszych chęci, zdobycie funduszy na renowacje taboru, podpisanie umów na użytkowanie lokali albo zdobycie pozwoleń na jazdy po torach jest bardzo, ale to bardzo skomplikowane. A stare parowozy co roku są bardziej zardzewiałe…
Prace nad trzecim podjazdem
poniedziałek, 12 Lipiec 2010W niedzielę skoncentrowaliśmy się na pracach nad trzecim podjazdem. Na podstawie wydruku przygotowaliśmy podpory mające wyznaczać profil pionowy. Wycięliśmy je i przykręciliśmy do spiralnej deski. Teraz musimy jeszcze wszystko umiejscowić na makiecie i zrobić podpory poprzeczne mające na celu ustabilizowanie całej konstrukcji.
Budowa i testy
piątek, 9 Lipiec 2010W środę pozwoliliśmy sobie na trochę luzu i oglądaliśmy mecz. W związku z tym, spotkanie wyjątkowo odbyło się w czwartek
Niedzielna wyprawa na Wolumen skończyła się tylko połowicznym sukcesem: wprawdzie znaleźliśmy potrzebne nam tranzystory, ale tylko w ilości 8 sztuk. A potrzeba nam ich prawie 50. Na szczęście zostawiliśmy nasz kontakt i 2 dni temu odezwał się sprzedawca który zaoferował wystarczającą ilość tranzystorów. Na dodatek nie znaleźliśmy też diod… Ale tu też wszystko się szczęśliwie zakończyło – nasze prywatne zasoby pokryją zapotrzebowanie. Tranzystory które kupiliśmy wystarczyły na zbudowanie jednego dekodera więc od razu w poniedziałek zlutowaliśmy pierwszy egzemplarz. Nasze czwartkowe spotkanie zaczęliśmy od jego odpalenia. Wszystko zadziałało (z drobnymi problemami) i teraz mamy 4 rozjazdy sterowane cyfrowo.
Potem zajęliśmy się przygotowaniem trzeciego podjazdu. Dokonaliśmy pomiarów i zeszlifowaliśmy obie sklejki na odpowiedniej długości. Wszystko jest już gotowe do montażu. Pozostaje tylko wyciąć podpory i precyzyjnie wyznaczyć miejsce gdzie podjazd będzie stał. Następnie wróciliśmy do najbardziej stromego podjazdu, tego który zrobiliśmy w zeszłym tygodniu. Postanowiliśmy położyć tory i sprawdzić jak pociągi dają sobie radę z wjeżdżaniem i zjeżdżaniem. Wszystko wyszło dobrze ale nie idealnie. Testy wykazały, że lokomotywy z gumkami na kółkach prawidłowo podjeżdżają nawet z 10 wagonami. Dużo słabiej radzą sobie lokomotywy bez gumek – V36 Lenz ledwo wciąga 2 wagony zaś podczas zjeżdżania nie jest w stanie wyhamować i jest spychana przez skład aż do samego dołu. Najsłabiej jest z pociągami w których długie wagony połączone są krótkimi sprzęgami: łuk pionowy jest tak ostry, że kółka odrywają się od toru i natychmiast wykolejają. Na szczęście w przyszłości te problemy nie będą miały wpływu na ruch na makiecie. Wprawdzie zanim nie zbudujemy stacji rozrządowej w drugim pomieszczeniu będą ruch trochę ograniczać, ale po jej zbudowaniu, pochylnia będzie już tylko dodatkiem i pociągi które nie dają rady, po prostu nie będą po niej jeździć.
Na koniec zaczęliśmy dokładnie łączyć ze sobą wszystkie 3 deski stanowiące poziom 0. Jest to niezbędne aby dokończyć 3 podjazd. Oznacza to również, że wkrótce kończymy „duże” prace (wycinanie, szlifowanie, wiercenie) i wreszcie można będzie kłaść tory. I jeździć po całej makiecie…
Drugi podjazd gotowy
piątek, 2 Lipiec 2010Środa była owocnym dniem: ukończyliśmy drugi podjazd. To jest najbardziej stroma pochylnia ale wydaje nam się, że wszystko będzie na niej jeździć idealnie. Przynajmniej mamy taką nadzieję, gdyż zanim nie położymy torów i nie przetestujemy, tak naprawdę nic nie wiadomo
Zamocowaliśmy również 4 napędy, które kupiliśmy na próbę. Też wszystko wygląda dobrze, choć podobnie jak w przypadku podjazdu, zanim nie podłączymy dekodera nic nie wiadomo. Dekodery są w budowie, ale jak to zwykle bywa, mamy drobne problemy ze zdobyciem części. W niedzielę czeka nas wyprawa na targ na Wolumenie, największą giełdę elektroniczną w Warszawie i miejmy nadzieję, że wszystko kupimy. Jeśli testy z dekoderem wypadną pomyślnie, dokupimy pozostałe 22 napędy które są niezbędne aby zdalnie sterować wszystkimi rozjazdami, które są na makiecie.
Przykleiliśmy również korek na podjazd, który został ukończony w zeszłym tygodniu. Można więc będzie myśleć o kładzeniu torów…