W środę praktycznie ukończyliśmy konstrukcję trzeciego, najważniejszego, podjazdu. Wszystkie podpory zostały dokładnie dopasowane i przytwierdzone, zaś całość precyzyjnie dopasowana do desek tworzących poziom 0. Byliśmy tak zapracowani, że zapomnieliśmy zrobić fotki
Później zrobiliśmy również ostatnie połączenia między deskami, tak żeby wszystkie 3 tworzyły jedną całość. Na koniec pozwoliliśmy sobie na trochę wypoczynku, jednak konstruktywnego o tyle, że sprawdzaliśmy jak zachowują się poszczególne lokomotywy, wagony i sprzęgi na najbardziej stromym z podjazdów. Cóż, wygląda na to, że jednak nie wszystko po nim przejedzie. Niestety długie wagony mają tendencję do zakleszczania się na dole i nie będą mogły tamtędy przejeżdżać. Tak jak już pisaliśmy, nie jest to bardzo duży problem, ponieważ podjazd ten nie znajduje się na trasie głównej. Niemniej jednak, trzeba będzie uważać, zanim wypuści się tam jakiś pociąg…